Wspominałem niedawno o fińskiej odmianie polki - humppa. No to dziś mój ulubiony zespół uprawiający ten gatunek. Ulubiony, ale za cholerę nie potrafię zapamiętać ich nazwy - Eläkeläiset :) Znaczy to podobno "Emeryci" :)
Zespół właściwie nie gra swoich kawałków. Grają covery znanych przebojów. Jednak tak je przerabiają, że trudno je rozpoznać - nie tylko zwiększają tempo, ale i śpiewają w innym języku. Często mam akcję w stylu: kurcze, skądś to znam, ale nie mogę skojarzyć :)
Podobno Eläkeläiset nie występują na trzeźwo. No w sumie nie dziwię się - tworzenie takich coverów wymaga "odmiennych stanów świadomości" :)
Dobrze, że na youtube można znaleźć ich wersje podłożone pod oryginalne teledyski :)
Uwielbiam ich :)
Aaaa, ważne jest to, że w każdym tytule ich utworów jest obecna humppa, polkka, lub jenkka - i to wprowadza jeszcze większe zamieszanie w rozpoznawaniu jaki kawałek właśnie scoverowali :)
Ps. Tyle ":)" jeszcze chyba w życiu nie napisałem w jednej notce, ale ten zespół tego wymaga :)
środa, 8 grudnia 2010
wtorek, 7 grudnia 2010
Papierosy i zapałki
Gardenia działa z przerwami od 1987 roku. Już w 1988, albo 1989 (nie pamiętam dokładnie) roku wyszła ich czarna płyta. Jedna z moich ulubionych polskich płyt. Płyta zatytułowana po prostu "Gardenia" przyniosła przynajmniej jeden wielki przebój "Papierosy i zapałki". Płyta mroczna, pełna psychodelii połączonej z nową falą. Do tego lekko depresyjne teksty. Całość, jak na tamte lata zrealizowana bardzo przyzwoicie, czysto, z pomysłem....
Szkoda, że Gardenia wydaje płyty tak rzadko - na drugie wydawnictwo trzeba było czekać aż 12 lat... No i żałuję, że jakoś tak wyszło, że nigdy nie widziałem zespołu na żywo :(
Szkoda, że Gardenia wydaje płyty tak rzadko - na drugie wydawnictwo trzeba było czekać aż 12 lat... No i żałuję, że jakoś tak wyszło, że nigdy nie widziałem zespołu na żywo :(
poniedziałek, 6 grudnia 2010
Piła spalinowa też może być instrumentem...
Za czasów, gdy last.fm było całkiem darmowe puszczałem sobie czasem stacje "zespoły podobne do...". No i pewnego razu gdy wskazałem na AC/DC to trafiłem m.in. na nieznany mi zupełnie zespół Jackyl. Spodobali mi się bardzo - takie granie wzbudza u mnie pozytywną energię, świetnie się przy tym pracuje fizycznie, np. myje okna, hehe...
U nas Jackyl jest mało znany. Za oceanem jest znacznie lepiej. Może świadczyć o tym chociażby fakt, że sam Brian Johnson udzielił się w tym zespole w kilku nagraniach.
A skąd tytułowa piła spalinowa? Posłuchajcie poniższego kawałka i zrozumiecie :)
Jesse James Dupree, lider Jackyl, wykonuje ten numer również podczas koncertów :)
U nas Jackyl jest mało znany. Za oceanem jest znacznie lepiej. Może świadczyć o tym chociażby fakt, że sam Brian Johnson udzielił się w tym zespole w kilku nagraniach.
A skąd tytułowa piła spalinowa? Posłuchajcie poniższego kawałka i zrozumiecie :)
Jesse James Dupree, lider Jackyl, wykonuje ten numer również podczas koncertów :)
niedziela, 5 grudnia 2010
Po prostu
1986 rok. Mała scena w Jarocinie. Wychodzi zespół, o którym nikt właściwie nic nie wiedział. Pojawia się wokalista. Kurtka ze skaju, na plecach szminką napisane KOMBI, pas do spodni z obciachową, wielgachną sprzączką z bykiem, spodnie szerokie - totalne buractwo. Podchodzi do mikrofonu i krzyczy "Śpiewam tylko dla prawdziwych punków!". Na widowni konsternacja...
Naprawdę dziwię się, że wtedy Szczepana (to ten wokalista) nie zabili :) Na szczęście publiczność zrozumiała o co chodzi zespołowi Po Prostu, a Szczepan stał się wręcz kultową postacią...
Koncertu prawie nie pamiętam, ale to wejście Szczepana na scenę zostanie w mojej pamięci do końca życia :)
Naprawdę dziwię się, że wtedy Szczepana (to ten wokalista) nie zabili :) Na szczęście publiczność zrozumiała o co chodzi zespołowi Po Prostu, a Szczepan stał się wręcz kultową postacią...
Koncertu prawie nie pamiętam, ale to wejście Szczepana na scenę zostanie w mojej pamięci do końca życia :)
sobota, 4 grudnia 2010
Ska
Za oknami zima, więc dzisiaj gorące rytmy :)
Na ska właściwie się nie znam. Nie wiem kto jest na topie i w sumie mam to gdzieś :) Po prostu od czasu do czasu lubię posłuchać tych skocznych rytmów. Wprawiają mnie w dobry nastrój i nóżka sama zaczyna tupać.
Płyty trafiają do mnie przez przypadek i przez przypadek właśnie trafiłem jakoś na brazylijskie Sapo Banjo. Jest fajnie :)
Na ska właściwie się nie znam. Nie wiem kto jest na topie i w sumie mam to gdzieś :) Po prostu od czasu do czasu lubię posłuchać tych skocznych rytmów. Wprawiają mnie w dobry nastrój i nóżka sama zaczyna tupać.
Płyty trafiają do mnie przez przypadek i przez przypadek właśnie trafiłem jakoś na brazylijskie Sapo Banjo. Jest fajnie :)
czwartek, 2 grudnia 2010
Folk i metal
Był folk, był metal, to dzisiaj mój ulubiony zespół łączący te dwa gatunki :)
Żywiołowe połączenie humppa (to taka fińska polka) z black metalem wywołuje u mnie banana na twarzy i daje sporo radości. Wiadomo, muzycy skandynawscy są mistrzami ciężkiego, mrocznego grania, a humppa to ich tradycyjna muzyka - musiało kiedyś dojść do takiego połączenia i musiało to wypaść dobrze :)
Szkoda, że dwóch założyciele Finntrolla już nie ma w zespole. Katla musiał przestać śpiewać z powodów zdrowotnych, a Somnium zginął w wypadku...
Żywiołowe połączenie humppa (to taka fińska polka) z black metalem wywołuje u mnie banana na twarzy i daje sporo radości. Wiadomo, muzycy skandynawscy są mistrzami ciężkiego, mrocznego grania, a humppa to ich tradycyjna muzyka - musiało kiedyś dojść do takiego połączenia i musiało to wypaść dobrze :)
Szkoda, że dwóch założyciele Finntrolla już nie ma w zespole. Katla musiał przestać śpiewać z powodów zdrowotnych, a Somnium zginął w wypadku...
środa, 1 grudnia 2010
Osobiste...
Bywają momenty, gdy muzyka idealnie pasuje do naszego życia... W moim przypadku było jeszcze bardziej "pasuje", bo utwór wyszedł dokładnie w momencie gdy tak się czułem. W dodatku stworzony przez dwóch bardzo lubianych przeze mnie artystów. Niestety, ja zepsułem, więc czekam, aż Bóg dokopie mi... I chyba to zaczyna się dziać...
Subskrybuj:
Posty (Atom)