Gaz musztardowy jest bojowym środkiem trującym. Jego nazwa powszechna to iperyt, od miejsca gdzie został po raz pierwszy użyty. Chodzi o miejscowość Ypres w Belgii. Na szczęście już się nie używa (oficjalnie) tego rodzaju broni...
Jednak pewien Iperyt występuje i to z podobną siłą rażenia :)
Polski zespół Iperyt to wybuchowa mieszanka black metalu, death metalu i industrialu. Moim zdaniem to jedna z najbardziej brutalnych grup w naszym kraju...
Poniższe video odradzam ludziom o delikatnych błonach bębenkowych i wzrokowych (są takie?)...
czwartek, 16 grudnia 2010
środa, 15 grudnia 2010
Jane's Addiction
Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku pracowałem trochę w sklepach muzycznych. Dzięki temu poznałem wielu wartych uwagi wykonawców. A przy okazji wielu nie wartych niczego :)
Wśród tych pierwszych jest zespół Jane's Addiction - dzisiaj już trochę zapomniany. Charyzmatyczny wokalista Perry Farrell zespół, jak dla mnie, prawie doskonały! Zespół, który muzycznie, ekspresyjnie i artystycznie odpowiadał mi całkowicie. Odpowiednia dawka niebanalnych riffów, energia płynąca z nagrań, nienaganna gra instrumentalistów ocierająca się o geniusz, bardzo, bardzo dobry wokal... Niestety, po trzeciej, najlepszej, płycie rozpadli się. Podobno winą jest charakter Perry'ego.
Potem dwukrotnie reaktywowali się, ale już bez większych sukcesów.
Sukcesem za to była wymyślona przez Perry'ego Lollapaloza - objazdowy festiwal prezentujący odmienne style muzyczne.
W chwili obecnej Lollapaloza nie jest objazdowa - to "stacjonarny" festiwal w Chicago.
Wśród tych pierwszych jest zespół Jane's Addiction - dzisiaj już trochę zapomniany. Charyzmatyczny wokalista Perry Farrell zespół, jak dla mnie, prawie doskonały! Zespół, który muzycznie, ekspresyjnie i artystycznie odpowiadał mi całkowicie. Odpowiednia dawka niebanalnych riffów, energia płynąca z nagrań, nienaganna gra instrumentalistów ocierająca się o geniusz, bardzo, bardzo dobry wokal... Niestety, po trzeciej, najlepszej, płycie rozpadli się. Podobno winą jest charakter Perry'ego.
Potem dwukrotnie reaktywowali się, ale już bez większych sukcesów.
Sukcesem za to była wymyślona przez Perry'ego Lollapaloza - objazdowy festiwal prezentujący odmienne style muzyczne.
W chwili obecnej Lollapaloza nie jest objazdowa - to "stacjonarny" festiwal w Chicago.
wtorek, 14 grudnia 2010
Wzgórze szybowcowe...
Był taki czas, że na Górze Szybowcowej obok Jeleniej Góry odbywały się festiwale. Pierwszy był pod tytułem "Jesień idzie, nie ma na to rady". Na kolejnych z różnych względów nie byłem. Ale ten pierwszy wpadł mi mocno w pamięć.
Rewelacyjny koncert Maryli Rodowicz, wspaniałe zejście z góry oświetlone pochodniami trzymanymi przez żołnierzy i prywatny koncert Piotra Bukartyka...
Była nas z pięć osób, ktoś zaczepił Piotra...
I Bukartyk grał i śpiewał dla nas przez jakąś godzinę. I co najważniejsze - nie ważne dla niego było, że to nie jest scena, że nie dostanie kasy za występ... Ważne było, że są osoby słuchające...
Najpiękniejszy koncert mojego życia...
Rewelacyjny koncert Maryli Rodowicz, wspaniałe zejście z góry oświetlone pochodniami trzymanymi przez żołnierzy i prywatny koncert Piotra Bukartyka...
Była nas z pięć osób, ktoś zaczepił Piotra...
I Bukartyk grał i śpiewał dla nas przez jakąś godzinę. I co najważniejsze - nie ważne dla niego było, że to nie jest scena, że nie dostanie kasy za występ... Ważne było, że są osoby słuchające...
Najpiękniejszy koncert mojego życia...
poniedziałek, 13 grudnia 2010
Pop-rock czasem mnie chwyta...
Było ostatnio niszowo i awangardowo, więc dzisiaj bardziej komercyjnie :)
Czasami, ale niezwykle rzadko nagrania tzw. środka po prostu podobają mi się. Tak jest właśnie z zespołem The Last Goodnight. Nie tworzą niczego odkrywczego, takich zespołów jest tysiące na świecie... Jednak ich kawałki trafiają do mnie i nie jestem w stanie napisać dlaczego tak jest :)
No i trafiłem na nich, zanim stali się "muzyczną twarzą" Ery w Polsce :)
Czasami, ale niezwykle rzadko nagrania tzw. środka po prostu podobają mi się. Tak jest właśnie z zespołem The Last Goodnight. Nie tworzą niczego odkrywczego, takich zespołów jest tysiące na świecie... Jednak ich kawałki trafiają do mnie i nie jestem w stanie napisać dlaczego tak jest :)
No i trafiłem na nich, zanim stali się "muzyczną twarzą" Ery w Polsce :)
niedziela, 12 grudnia 2010
Tropicale Thaiti Granda Banda
Mało kto już pamięta o popularnym niegdyś zespole Tropicale Thaiti Granda Banda. I w sumie nie ma co się dziwić, bo ocalało niewiele nagrań, a i w radio nie puszczają ich za często (nigdy nie trafiłem).
A szkoda, bo zespół swoim humorem nawet dzisiaj może rozbawić. Do tego nie taka banalna muzyka - owszem, w większości to parodie jednak wykonane na wysokim poziomie. Dobre teksty, wokale, aranżacje dopełniają całości...
Z dość długiej, bo trwającej 11 lat działalności, w zapisanej formie ostało się tylko 18 utworów. W tym mój ulubiony "Na chorobowem"...
A szkoda, bo zespół swoim humorem nawet dzisiaj może rozbawić. Do tego nie taka banalna muzyka - owszem, w większości to parodie jednak wykonane na wysokim poziomie. Dobre teksty, wokale, aranżacje dopełniają całości...
Z dość długiej, bo trwającej 11 lat działalności, w zapisanej formie ostało się tylko 18 utworów. W tym mój ulubiony "Na chorobowem"...
sobota, 11 grudnia 2010
The Residents
Czy w dzisiejszych czasach można ukryć swoją tożsamość i regularnie wydawać różnego rodzaju wydawnictwa? Tak, można...
Od ponad 40 lat skutecznie czyni to grupa The Residents. To jeden z najbardziej awangardowych i tajemniczych zespołów muzycznych. Nigdy nie wystąpili bez masek, chociaż często występowała z nimi osoba "jawna", to jednak do dzisiaj nie są znane nazwiska podstawowych członków zespołu.
Tworzą muzykę dziwną, nie zwracają uwagi na modę - chyba, żeby ją sparodiować. Gdy zarzucano im, że są zbyt mało przystępni, zbyt mało komercyjni to nagrali album pod tytułem "The Commercial Album" zawierający 40 jednominutowych utworów z banalnymi tekstami.
Długo bronili się przed wydaniem swoich nagrań poza USA. Dlatego reszta świata usłyszała o nich dość późno.
Oprócz muzyki zajmują się video, a nawet mieli w planach wydanie gry na konsole...
Do dzisiaj wydali około 60 płyt! Moje ulubione to "Eskimo", "The Commercial Album", "Meet The Residents", "The King & Eye" i "The Third Reich 'n' Roll". Nawiasem mówiąc album "Meet The Residents" był promowany hasłem "Zaczynałeś od The Beatles skończysz na The Residents" :)
Od ponad 40 lat skutecznie czyni to grupa The Residents. To jeden z najbardziej awangardowych i tajemniczych zespołów muzycznych. Nigdy nie wystąpili bez masek, chociaż często występowała z nimi osoba "jawna", to jednak do dzisiaj nie są znane nazwiska podstawowych członków zespołu.
Tworzą muzykę dziwną, nie zwracają uwagi na modę - chyba, żeby ją sparodiować. Gdy zarzucano im, że są zbyt mało przystępni, zbyt mało komercyjni to nagrali album pod tytułem "The Commercial Album" zawierający 40 jednominutowych utworów z banalnymi tekstami.
Długo bronili się przed wydaniem swoich nagrań poza USA. Dlatego reszta świata usłyszała o nich dość późno.
Oprócz muzyki zajmują się video, a nawet mieli w planach wydanie gry na konsole...
Do dzisiaj wydali około 60 płyt! Moje ulubione to "Eskimo", "The Commercial Album", "Meet The Residents", "The King & Eye" i "The Third Reich 'n' Roll". Nawiasem mówiąc album "Meet The Residents" był promowany hasłem "Zaczynałeś od The Beatles skończysz na The Residents" :)
czwartek, 9 grudnia 2010
MSM
Dawno, dawno temu, pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku w moim miasteczku (a później w Rokitkach - wiosce obok Chojnowa) miało miejsce dość ważne wydarzenie muzyczne - cztery, albo pięć (nie pamiętam) edycji festiwalu Młodzieżowe Spotkania Muzyczne. Trzeba przyznać - impreza zacna. Taki mały Jarocin.
Zespoły przyjeżdżały z całej Polski. Tu pierwsze laury zdobywał Closterkeller, tu po raz pierwszy przed większą publicznością prezentowały się przyszłe gwiazdy jak np. Hammer, Wilczy Pająk, Gang Olsena, Bruno Wątpliwy, Zielone Żabki, Kolaboranci, Mikrofony Kaniony...
Publiczność również właściwie z całej Polski. Było naprawdę fajnie. Pewnego razu miałem nawet przyjemność zasiadać w jury przyznającym jedną z nagród.
Niestety, impreza upadła, a próba reaktywowania jej kilka lat temu nie udała się.
Ps. Trochę fotek z tych imprez jest TU
Zespoły przyjeżdżały z całej Polski. Tu pierwsze laury zdobywał Closterkeller, tu po raz pierwszy przed większą publicznością prezentowały się przyszłe gwiazdy jak np. Hammer, Wilczy Pająk, Gang Olsena, Bruno Wątpliwy, Zielone Żabki, Kolaboranci, Mikrofony Kaniony...
Publiczność również właściwie z całej Polski. Było naprawdę fajnie. Pewnego razu miałem nawet przyjemność zasiadać w jury przyznającym jedną z nagród.
Niestety, impreza upadła, a próba reaktywowania jej kilka lat temu nie udała się.
Ps. Trochę fotek z tych imprez jest TU
Subskrybuj:
Posty (Atom)