Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jazz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jazz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 stycznia 2012

Coffee Break

Już nie raz pisałem, że zawsze lubiłem mieszanie gatunków. Najchętniej zupełnie sobie obcych :)
Coffee Break częściowo spełnia te wymagania. Częściowo, bo nie łączy w swojej twórczości zupełnie ekstremalnych odmian muzyki :) Za to można znaleźć tutaj soul, jazz, funky, pop...
I wszystko to jest podane ze smakiem i ze sporymi umiejętnościami.
Jednak po przesłuchaniu płyty mam pewien niedosyt. Ogólnie jest baaaaardzo ok, ale brakuje mi tutaj feelingu, zabawy - mam wrażenie, że wszystko jest przemyślane, przeliczone i zmierzone. Owszem, nie znam się na tego rodzaju muzyce, ale takie odnoszę wrażenie i chyba mam do tego prawo? ;)
Duży plus płyty - można jej słuchać cichutko, żeby leciała sobie w tle, ale można i bardzo głośno i wtedy można nawet tańczyć :)
Drugi wielki plus - płyta niesie pozytywne nastawienie - możesz pod jej wpływem zacząć się gibać i może pojawić się uśmiech na Twojej twarzy - taki pozytywny, wynikający z dobrych fluidów płynących z muzyki.
Plus kolejny wydania - na płycie jest teledysk, jest "Making of...", są zdjęcia gdzie m.in. można podziwiać prześliczną Monikę Wiśniowską.
Minus duży - dodatki są w formacie Adobe Flash Player 9 i na przykład na PS3 nie odpalą się :(
Ale bardzo polecam płytę - naprawdę miło się słucha...

niedziela, 23 października 2011

Tom Waits drugi raz...

O Tomie Waitsie już wspominałem. Szczególnie ważna jest dla mnie płyta "Swordfishtrombones", ale i "Rain Dogs" czy "Blue Valentine" wiele dla mnie znaczą. Zresztą praktycznie wszystkie płyty Toma mają coś, co mnie do nich przyciąga.
Jutro ukazuje się jego nowa płyta "Bad As Me". Z tego co do tej pory słyszałem bęęęęęęęędzie się działo... Ten genialny kompozytor i wokalista, bardzo dobry aktor wraca do swojej przeszłości i właściwie rozlicza się z nią. Kawałki są prawie jak "The Best Of..." z tą różnicą, że to są kawałki całkiem nowe. Po prostu można na płycie znaleźć prawie wszystkie elementy, z którymi mieliśmy niesamowitą przyjemność zetknąć się na poprzednich płytach Mistrza...
Czyżby to była zapowiedź zmian???
O wielkości artysty niech świadczy chociażby fakt, że do tej pory ukazało się 8 (słownie: osiem) albumów "tribute"...
A tu przedsmak tego, co czeka nas na nowym albumie. Jak dla mnie... REWELKA!!!

środa, 28 września 2011

Jazz

Na jazzie właściwie się nie znam nic a nic... Oczywiście wielkie gwiazdy tego gatunku są mi nieobce i czasami z wielką przyjemnością słucham tego rodzaju muzyki.
Dokładnie 21 lat temu zmarł Miles Davis. I choćby ktoś zapierał się, że nie wie kto to i nigdy go nie słuchał to nie uwierzę - to jest po prostu niemożliwe. Jego muzykę można usłyszeć właściwie wszędzie i nie da się jej uniknąć. I bardzo dobrze.
Bo to jeden z najważniejszych muzyków XX wieku, a jego twórczość jest niezwykle emocjonalna i inteligentna. Potrafi całkowicie zawładnąć wyobraźnią i sprawić, że nastrój słuchacza zmieni się diametralnie w oka mgnieniu.
Tak jak pisałem - nie znam się na jazzie i nie do końca rozumiem tę muzykę. Jednak Milesa Davisa zawsze będę słuchał z wielką przyjemnością...

poniedziałek, 1 listopada 2010

Cmentarna polka

Jako, że dzisiaj 1 listopada to i znowu będzie w miarę spokojnie... Ale i lekko horrorowato... Tom Waits. Jeden z najważniejszych artystów w moim życiu. Stworzył wiele wspaniałych utworów. Najpiękniejsze ballady wyszły spod jego pióra. Blue Valentines, Time - ciarki mnie przechodzą zawsze gdy słucham tych utworów...
Ale dzisiaj proponuję coś innego - kawałek z najlepszej płyty Waitsa. Cemetery Polka z krążka Rain Dogs...


Ps. Tom Waits to nie tylko muzyka - grywa również w filmach. Polecam szczególnie Poza prawem. Tom nie zgadza się, aby jego kawałki wykonywać w innym języku. Zrobił wyjątek dla Kazika Staszewskiego i dzięki temu możemy posłuchać utworów Waitsa w polskiej wersji...